Oman jakiego nie znamy
W poprzednim poście wspomniałam, że przybliżę historię Omanu. Możliwość poznania losów tego państwa w dużej mierze determinuje nasz sposób postrzegania. Wjeżdżając do Omanu trochę się trzeba natrudzić. Przede wszystkim trzeba zdobyć wizę. W moim przypadku było to o tyle łatwe, iż całą procedurą wizową zajął się nasz touroperator. Kolejnym ważnym krokiem jest zwrócenie uwagi na nasz ekwipunek. Podobnie jak ZEA, Oman również ma swoje substancje niedozwolone. Dokładniej jedną - a jest nią... alkohol. Celnik może, ale nie musi przeszukać naszego bagażu. Ma prawo również zajrzeć i sprawdzić, czy w butelce z napisem " water '' nie znajduje się czasem inny, przezroczysty płyn. Do naszego autokaru akurat nikt nie chciał zajrzeć i wszytko odbyło się szybko i sprawnie. Zaraz po przekroczeniu granicy dowiedziałam się, że w Omanie panuje żałoba narodowa. Dokładnie 10 stycznia 2020r. zmarł sułtan Qaboos bin Said. Jego historia jest dosyć burzliwa. Qaboos dokonał bowiem zamachu stanu ...